Majowa pogoda spłatała niezłego figla – początek zimny z przymrozkami a połowa miesiąca niewiele lepsza. Jednego dnia śnieg, drugiego ponad 15 stopni na plusie. Na szczęście ostatnie dni przyniosły stabilizację pogody. Papugi jednak bardzo dobrze zniosły kaprysy aury – nawet nie zaszkodził im jednorazowy spadek do -7 stopni C. Obecnie zajmują już budki, przekopują podłoże,  intensywnie się karmią. Pożyjemy i zobaczymy co się z tego wykluje 😉